piątek, maj 25, 2012

Wzburzeni

Spektakularne odejście Palikota z kościoła wzburzyło umysły wielu prawicowym katolikom. Pan T. uznający się świętszym od papieża napisał nawet na swoim blogu list to Palikota instruujący go jak wrócić do tegoż kościoła, który to kościół " jest miejscem dla grzeszników, dla tych, którzy odchodzą i wracają, którzy ranią bliźnich (często tych najbliższych) i ukazują zafałszowane oblicze Boga. Każdy z nas może się w nim odnaleźć. I jest w Nim miejsce, także dla Pana. Jeśli tylko się Pan na to zdecyduje. Medialna chwała trwa chwilę, posłowanie czy zabawa także. A wieczność jest o wiele dłuższa. Stąd apeluje, dopóki ma Pan czas, proszę nie iść tą drogą. Grzechy ludzi Kościoła (arcybiskupa Głódzia czy Michalika, których Pan wymienia, ale także moje wobec Pana, a także milionów innych) niech nie skłaniają Pana do odstępstwa od największego źródła Miłości. Tam znajdzie Pan spokój. Prawdziwy."
Chciałabym , aby pan T, raczył odpowiedzieć na pytanie co ma wiara wspólnego z kościołem, bo wedle moich obserwacji nic. Akt apostazji , jest jedynie formalnym odejściem od kościoła i nie znaczy , że apostata nagle przestał wierzyć, apostata nie chce być po prostu kojarzony z tą instytucją bazującą przede wszystkim na hipokryzji. Wedle chrześcijan to chrzest, w katolicyzmie niestety popełniany bez naszej zgody, jest świadectwem naszej przynależności do tej organizacji i nic tak naprawdę nas od tej organizacji nie jest wstanie uwolnić. Jest coś takiego jak ekskomunika, ale te czary mary nie sa już chyba nawet stosowane.
Często czytam wpisy księdza Lemańskiego, który do kościoła katolickiego pasuje jak kwiatek do kożucha. To jest człowiek, który potrafi nazwać rzeczy po imieniu. W ostatnim wpisie dał wyraz temu, że każdy kto ma ochotę wypisać się z organizacji zwanej kościołem katolickim powinien mieć taka możliwość bez żadnych utrudnień. Każda organizacja ma określone zasady zarówno wstąpienia do niej , jak i wystąpienia z niej. A kościół katolicki nie jest niczym innym jak organizacją społeczną, do której na całe nieszczęście zostaje się zapisanym bez własnej woli. Faktem jest , że takie osobowości jak Rydzyk, Michalik, Głódź, Terlikowski i masa innych nawiedzonych  obrzydza ludziom przynależność do tej instytucji, faktem jest, że kiedy dorastamy zaczynamy myśleć samodzielnie i stwierdzamy, że ta instytucja nie nadąża za nami , że nas cofa w czasy średniowiecza i inkwizycji. Czasem dochodzimy do wniosku, że żadnego boga nie ma, że to jest mit, legenda wyprodukowana na potrzeby tej ogólno- światowej instytucji, po to aby trzymać ludzi krótko za mordy. Tak czy owak, bez względu na powód czy jego brak, wypisanie się z tej organizacji powinna być jasna, przejrzysta i łatwo dostępna.
Po wpisie Lemańskiego odezwał się pan T, który zarzucił mu, że chce ułatwić procedury odejścia z Kościoła i podśmiewa się z sakramentu chrztu. To, że Terlikowski ma nikłe, aby nie powiedzieć swoje wersje dotyczące tak ważnych zagadnień jak soteriologia,eklezjologia czy sakramentologia jest wiadome od zawsze, ale jako naczelny guru nawiedzonych i umysłowo skrzywionych musi zabierać głos nawet tam , gdzie głos ten jest zbędny.
Ciekawa jestem jaką opinie ma pan T. na temat kościoła ulicznego, który ponoć rozwija się w RP w dość zastraszającym tempie. Pomysł został zaadoptowany z Kanady i głownie przyciąga bezdomnych, uzależnionych, których to Jezus ma wyzwolić z opresji. Born again christians , tylko tego w przenajświętszej brakowało.

czwartek, maj 24, 2012

Euro

Kilka dni temu przeczytałam szereg artykułów dotyczących Euro2012, jeden z nich traktował o tym , że miało być tak pięknie i entuzjastycznie a wyszło jak zwykle czyli narzekania, narzekania, narzekania.
Narzekania są głównie spowodowane tym, że na czas tych piłkarskich igrzysk, normalne życie przeciętnego mieszkańca np. stolicy zostanie zamienione w gehennę. Już teraz pozamykanych jest wiele ulic, ma ma być jeszcze więcej. Dzisiaj powiadomiono nas , że zostanie totalnie zmieniona komunikacja miejska, czyli powstanie bałagan, Ale kogo to obchodzi, ważni są kibice, goście, bo to oni zostawią tu swoje pieniądze. Najlepiej byłoby po prostu wyemigrować na miesiąc chociażby w Bieszczady, ale tak się nie da.
Są też i pozytywne strony tego całego piłkarskiego święta, wspomniane już wyżej pieniądze pozostawione w kasie miasta i nie tylko miasta, inwestycje, które zapewne nie byłyby poczynione, gdyby nie Euro, wyremontowane dworce kolejowe ( centralny i wschodni), odświeżone dworce i wiaty( zachodni i dworzec stadion), odnowiona ulica Francuska i okolice stadionu, nie wspominając o wielu innych rzeczach. Tak zapewne dzieje się w innych miastach , w których będą rozgrywane mecze. Inną rzeczą są inwestycje poczynione na budowy stadionów, które oscylują w setkach milionów złotych, a które to pieniądze ,mogą i chyba na pewno, nigdy się nie zwrócą.
Nie należę do zagorzałych kibiców, w zasadzie piłkę kopana oglądam sporadycznie i tylko w wykonaniu najlepszych o ile w ogóle. Euro nie wzbudza we mnie żadnej namiętności i ogólnie rzecz ujmując uważam , że organizacja tychże mistrzostw w Polsce to rzecz nie trafiona. Nietrafiona, bo pieniądze inwestowane w tą imprezę mogłyby być wydane o wiele rozsądniej, na potrzeby długofalowe, a nie doraźne związane z piłka kopaną, w którą notabene Polacy grać nie potrafią.
Drugi artykuł mówił o "wdowach piłkarskich", czyli o kobietach, które przez miesiąc zostaną pozostawione same sobie, gdyż ich faceci będą emocjonować się meczami. Ponoć skorzystają na tym centra handlowe, bo opuszczone kobiety będą szukały pocieszenia w zakupach. Szczerze mówiąc nie pamiętam kto napisał ten artykuł, ale pozwolę sobie dodać, że kobiety też ( w mniejszości)interesują się piłką, więc może będą wiernie towarzyszyły swoim facetom w kibicowaniu. Po drugie, kobiety mają tyle innych zajęć na głowie, że pewnie nie zauważą , że ich faceci, spędzają miesiąc przed telewizorem:)
Po trzecie robienie z kobiet idiotek, które nie dadzą sobie rady bez męża, kochanka, chłopaka czy narzeczonego jest po prostu smutne.
Choć nie przeczę , że owe idiotki się zdarzają . Pani ministra Mucha wyszła przed szereg sugerując aby reprezentacja Rosji najlepiej znalazła sobie inny hotel, bo 10 czerwca smoleńczycy będą dokazywać jak co miesiąc na Krakowskim przedmieściu.  Jak mniemam  Rosjanie mają w głębokim poważaniu ekscesy zwyrodniałych prawicowców , którzy co najwyżej mogą zakłócić im chwile relaksu prze meczem. Budowa strefy kibica dla Rosjan, to kolejny nie wypał, który jak szybko się pojawił tak tez szybko znikł , bo po pierwsze skoro jest już jedna wielka strefa kibica dla 100 tysięcy ludzi , to po co następna, po drugie zreflektowano się, że na Torwarze stały trumny z ciałami ofiar katastrofy smoleńskiej, a to byłby wielki afront dla rodzin, które pomimo upływu czasu wciąż międlą to samo.
 Nawet nie wiem jak ustosunkować się do tego, że na narodowym zerwali(polską)  murawę i zasiali holenderską trawę. Czy trawa trawie nie jest równa? Czy nie świadczy to li jedynie o marnotrawstwie naszych pieniędzy? Nie oszukujmy się, naszym orłom już nic nie pomoże, ani trawa z Holandii, ani pisuary ze złota, ani walki kiboli, ani hymn narodowy wydobywający się z setek tysięcy gardeł. Z grupy i tak nie wyjdziemy. A narodowy z czasem zamieni się na kolejny jarmark zwany europą i tyle.

środa, maj 23, 2012

Chamstwo i prostactwo

Na oficjalnej stronie internetowej regionu toruńsko-włocławskiego "Solidarności" opublikowano sklejone zdjęcie Lecha Wałęsy i świńskiego łba. Co więcej, kontrowersyjną fotografię opatrzono podpisem: "Wytęż wzrok! Znajdź choć jeden szczegół różniący te dwa obrazki".
Ponoć w ten sposób bojówkarze z spod znaku "S" chcieli wyrazić swój protest , po tym jak Wałęsa powiedział , że gdyby był premierem to wysłałby policję na bojkotujący Sejm.
Gdybym to ja była premierem to tez był wysłała policję z pałami , aby to bydło rozpędzić na cztery wiatry.
Wałęsa od dawna nie jest z mojej bajki, ale to nie oznacza, że jest on naszą ikoną, naszym bohaterem narodowym rozpoznawalnym na całym świecie. Nie jest świętą krową, ale też nie zasługuje na takie chamstwo jakie zaprezentował ten "związek zawodowy". Szczerze mówiąc Solidarność już dawno przestała pełnić jakiekolwiek funkcje związku zawodowego, obecnie zajmuje się robieniem zadym i spektakli medialnych . Tym ludziom powinno być odebrane prawo do nazywania tego tworu, którzy stworzyli "Solidarność".
Solidarność wyrosła w latach 80-tych ubiegłego stulecia na potężny związek, który obalił komunę , przeszła do historii i niech tak pozostanie, dlaczego pozwala się szargać to imię przez bandy rozwścieczonych łobuzów, sługusów PiS-u i kościoła.

PiS i Rydzyk miłościwie odpuszczają zmasowane, wcześniej zaplanowane ataki na rząd podczas Igrzysk , zwanych Euro2012.  Być może ktoś ich oświecił i wyperswadował , że na tych protestach więcej stracą niż zyskają . Czy to samo zrobi Duda ze swoja hołotą?

wtorek, maj 22, 2012

Ciąg dalszy

W nawiązaniu do wczorajszego posta.


Te cykliczne napady na Kurdów to zaiste wyraz sympatii do obcokrajowców. Zastanawiam się czy jest taka nacja na tej ziemi , którą Polacy darzą sympatią? Ja mam przypuszczenie, że nie ma. Polacy lubią jedynie siebie samych i to też nie do końca, ale uważają siebie za najlepszych, najzdolniejszych, za najmądrzejszych, , najinteligentniejszych, najbardziej katolickich, prawdziwych , jedynych patriotów, czyli mesjaszy narodów. Wszyscy inni to idioci, nieuki, śmierdzące dupki i tyle w tym temacie.

poniedziałek, maj 21, 2012

Nihil novi

W dzisiejszym Newsweeku o antysemityzmie polaków, tak jakby to była jakaś nowość, a nie jest. Polacy byli, są i zapewne będą antysemitami. Nie wszyscy, ale większość. Oni to wyssali z mlekiem matki. Wierzą w żyda i żydówkę, modlą się do nich jakby nie było , a z drugiej strony ich dyskryminują. Z tym, że ani Jezus, ani Miriam wedle polskich katolików żydami nie byli, byli ...hmm...polakami? Niebieskie oczy i blond włosy Jezusa na to wskazują, ot Słowianin z krwi i kości. No a żyd , z pejsami, w chałatach, w jarmułce, skąpy skurwiel, który rządzi światem to co innego. Tego należy bić, wyszydzać i słać do komór gazowych. O antysemityzmie polskim pisałam wiele razy na tym blogu, więc dla mnie jest to temat raczej stary i zużyty. Podobnie jak temat brunatnej szarańczy, która zalewa Polskę, a o której pisze dzisiaj Jacek Żakowski. Brunatna, prawicowa szarańcza " walczy " ze wszystkimi , z pedałami, których się brzydzi, a w szeregach , której aż się od pedałów roi, lewakami, z feministkami w końcu też ze zwykłymi obywatelami, którzy spojrzeli nie tak jak powinni na tą hordę rozbuchanych nazistów. problem nie jest nowy i tez o nim pisałam nie raz. Nikt z tym nic nie robi, nikogo nie interesuje to co robią bandy neonazistów, skrywani pod skrzydłami legalnie działających organizacji. Przecież mamy demokrację, wszystko i wszystkim zatem wolno, czyż nie?
Fronda, grzmi natomiast, że w RP dyskryminuje się nie żydów, ale katolików i patriotów. A to ci rewelacja, choć już nie taka nowa, bo o tym tez już było. Zatem nie ma co się powtarzać.
Palikot popełnił apostazję, czego nie robi się dla mediów i swoich wyborców. Jak zauważył prof. Mikołejko, taki akt jest nie do końca potrzebny, szczególnie tak spektakularny, ale Palikot jest na fali, więc uskutecznia te swoje medialne pokazy dla swojej gawiedzi. Czy ktoś wypisze się formalnie z kościoła czy też po prostu przestanie do niego uczęszczać to kościół i tak będzie mówił o 98% katolików w Polsce. Kościół kłamał, kłamie i kłamał będzie do skutku. Na to nie ma bata. Dla kościoła nie ma znaczenia , że jedynie 88% Polaków jest ochrzczonych, a na mszę uczęszcza raptem 44% . Czarni mają swoją statystykę i od niej nie odejdą szczególnie w nieformalnych wystąpieniach zwanych kazaniami , które ciemny lud kupuje jak ciepłe bułki.  Akt apostazji  jest graniem pod kościół i wymaga reguł narzuconych przez tę instytucję. Pisemne prośby, handryczenie się z księżmi, po co dawać im taką satysfakcję? Olać ich i te ich instytucję, robić swoje, deklarować się jako ateista, agnostyk czy innowierca i tyle.

czwartek, maj 17, 2012

IDAHO *

Wyobraźcie sobie , że ta paskudna, obmierzła Ameryka, notabene hołubiona przez PiS i wszelkiej maści prawicowych oszołomów, odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie Smoleńska. Toż to szok , taki afront i zniewaga niewybaczalne. Macierewicz, Kaczyński i inni żądni krwi, zapewne obmyślają już plan zemsty na tym niewdzięcznym narodzie amerykańskim, na jego prezydencie i na całym NATO. Jedyna deska ratunku przed całkowitą utrata twarzy, właśnie się rozleciała w drobny mak.  Nie pozostało im nic innego jak pogodzić się z realiami, ale to przecież nie w ich stylu, oni nadal będą drążyć i jątrzyć. Ludzie o małych móżdżkach z klapkami na oczach już tak mają. Zawsze szukają sobie wroga na którym mogą rozładować swoje frustracje.

Podobnie jak ludzie zakażeni homofobią. Dzisiaj mamy międzynarodowy dzień walki z homofobią i na stronie pani minister d/s równego traktowania znalazłam to:
„Homofobia tak jak każda fobia ma charakter irracjonalny. Wynika najczęściej ze skłonności do oceniania rzeczywistości przez pryzmat stereotypu i ogólnie przyjętych opinii. Moje działania jako Pełnomocniczki Rządu do spraw Równego Traktowania zmierzają do tego, aby zachęcić do otwartej postawy polegającej na dążeniu do przełamywania wewnętrznych barier i uprzedzeń, a także do formułowania własnego zdania na podstawie osobistych doświadczeń oraz do podjęcia wysiłku poznania „drugiej strony”.
Z mojej strony wieki szacun, przy okazji mam nadzieję, że przerodzi się to w działanie, a nie pozostanie jedynie gołosłownym stwierdzeniem i przyrzeczeniem.  
Homofobia objawia się poprzez drwinę i lekceważący stosunek – opowiadanie niewybrednych dowcipów lub w drastycznej formie poprzez przemoc i mowę nienawiści. Homofobię można leczyć , podobnie jak każdą inną fobię.
orientacja seksualna, nie jest i nie powinna być powodem do tego aby kogoś nienawidzić, człowiek to nie jedynie jego orientacja, ale wiele innych cech, które powinny przeważać w ocenie. Tak niestety się nie dzieje, wolimy patrzeć na drugiego człowieka pod kontem jego seksualności i go na tej podstawie oceniać , przy okazji wyrządzając mu wiele krzywd. Pan lub pani X są dobrymi znajomymi, kolegami, wspaniałymi, wzorowymi pracownikami, chwalonymi i uznawanymi przez innych do czasu...aż wyjdzie na jaw , że ich orientacja seksualna jest inna , wtedy przestają być fani, wzorowi, wspaniali. A to przecież ci sami ludzie .







*International Day against Homophobia and Transphobia (IDAHO)

środa, maj 16, 2012

Kokolandia cd.

Wczoraj napisałam, na jakie ustawy nas czyli państwa nie stać, bo rządzą nami tchórze, którzy klerowi się kłaniają, boją się ekstremy prawicowej i aby utrzymać się przy żłobie zrobią wszystko aby nie drażnić oszołomów. Wszystkich innych obywateli maja w głębokim poważaniu. Inne narody tak nie mają , weźmy np. Czechy. Kraj przykładny, kraj dobrze prosperujący, kraj w którym mieszka 40 % ateistów. Czechy zliberalizowały ustawę antynarkotykową 2 lata temu.  Posiadanie niewielkiej ilości narkotyków jest traktowane w Czechach jako wykroczenie, a nie przestępstwo. Wprowadzono również szczegółową tabelę nt. tego, jaką ilość danego narkotyku można uznać za "niewielką". I o dziwo , zmniejszyła się liczba osób handlujących narkotykami , uzależnionych od narkotyków i zmalała liczba zakażeń HIV. Można, ano można, ale nie u nas.
W artykule dla "The New York Times" Aleksander Kwaśniewski przyznał, że podpisanie przez niego ustawy delegalizującej posiadanie narkotyków na własny użytek było błędem. - Zakładaliśmy, że prawo do zatrzymania i karania osób za posiadanie nawet minimalnej ilości narkotyków, nawet marihuany, zwiększy skuteczność walki z handlarzami. Zakładaliśmy, że perspektywa więzienia odstraszy ludzi od używania narkotyków i tym samym obniży popyt na nie. Myliliśmy się w obu sprawach - stwierdził.

Kwaśniewski przytoczył badania Instytutu Spraw Publicznych, które wykazały, że wprowadzenie tego prawa nic nie dało. Do aresztów i więzień szli konsumenci narkotyków (30 tysięcy w 2008 r. wobec 2,8 tys. w 2000 r.), a nie handlarze, handel się nie zmniejsza, nie spada ani popyt, ani podaż, ceny rosną lub nie spadają, a państwo trwoni na bezskuteczne represje ok. 80 mln złotych, które mogły zostać wydane na prewencję, edukację i rehabilitację osób uzależnionych.
Do tej pory nie zrobiono nic aby to zmienić i pewnie nic w najbliższym czasie zrobione nie będzie, no bo jakżeby tak w katolandzie legalne narkotyki? Fuj. A to, że ćpają i nabijają kabzy handlarzom to już jest ok, bo nielegalnie czyli bez zgody państwa i kościoła . Hipokryzja nie zna granic.
I chciejstwo klech też granic nie zna. W Starachowicach w kościele św. Trójcy, ksiądz zawinszował sobie za samą msze pogrzebową 1110 zł, za jakąś pieśń zażyczył sobie dodatkowo 200 zł, podobnie jak za kadzidło i modlitwę na cmentarzu. Skonfrontowany przez media zaprzeczył jakoby był jakikolwiek taryfikator posług duszpasterskich . Czyżby? Taki katabas zarabia na pogrzebie od 1300 do 1500 zł, a gdzie tu jeszcze śluby czy chrzty , toż to żyła złota. Jasne, że musi odprowadzić jakiś procent do kurii, aby wesprzeć pasibrzucha w czerwonej beretce, ale cała reszta zostaje w jego kieszeni. Na renowacje kościoła dostaje dotacje z unii, na wszystkie inne potrzeby dają wierni na tacę i te łajzy jeszcze śmią negocjować wysokość odpisu z podatku na ich potrzeby. Ręce i majtki opadają po prostu. Zarówno ich , jak i związkowców należałoby pogonić w cholerę. Skorzystaliby na tym wszyscy.
Wczoraj przerzucając kanały tv, nadziałam się na jakiś spektakl Nycza, który usiłował wmówić ludziom, że owa świątynia opatrzności, którą budują już 10 lat, jest jakoby zobowiązaniem tego narodu do jej ukończenia. 225 lat temu naród polski zobowiązał się do postawienia takowej , jako wyraz wdzięczności za konstytucje majową. Hello, że tak powiem,  ale jakim cudem dzisiaj , współcześni Polacy są dalej zobowiązani do realizowania czegoś sprzed 225 lat. Z jakim głupim się  ten Nycz ostatnio widział, że plecie takie farmazony? Oględnie rzecz biorąc naród ma w poważaniu tę świątynie dlatego budowa jej już zabrała 10 lat i pewnie zabierze kolejne 10, bo głupich zaczyna brakować coby swoje grosze na ten cel łożyli. proponuję, aby klechy , wszystkie klechy w RP zrobiły ściepę i dokończyli to "dzieło" absurdu.
Jeżeli myśleliście, że spoko koko to szczyt obciachu to byliście w błędzie, szczyt to dopiero będzie w Brukseli , do której wybierają się oszołomy w obronie Trwam. 5 czerwca w Brukseli ma odbyć się manifestacja w obronie TV Trwam, której nie przyznano miejsca na multipleksie cyfrowym. Organizują ją europosłowie Ryszard Czarnecki i Tomasz Poręba.

 Tak trzymać, gorzej już chyba być nie może. Będa protesty swołoczy z "S", taksówkarzy, moherów, smleńskczyków i wuj wiek kogo jeszcze. A na koniec sobie jeszcze zaśpiewamy